sobota, 13 sierpnia 2016

*22* - Epilog



***
**
*

- Dziś wielki dzień – przypomniał młody chłopak o długich blond włosach, przez co zawsze mylono go z dziewczyną. Sięgnął po czarną marynarkę, która wisiała na wieszaku w szafie. W niej znajdywały się również białe koszule i spodnie, a na jej dnie stały w równym rzędzie ułożone buty.
- W rzeczy samej – w odpowiedzi usłyszał bezwzględny głos mężczyzny.
   Iwao sięgnął po podawaną marynarkę i włożył ją na śnieżnobiałą koszulę.

niedziela, 7 sierpnia 2016

*21*




***
**
*

   Nieprzytomne ciało, przywiązane za nadgarstki do sufitu, wisiało na środku lochu. Głowa opierała się brodą o mostek, a twarz zdobiły czerwone smugi jak i siniaki po mocnych uderzeniach. Jeden z członków organizacji wziął w dłonie wiaderko z lodowatą wodą, i chlusnął nią w omdlałego młodego mężczyznę.
   Iwao zadrżał czując chłód na swoim ciele. Szarpnął się kilka razy, próbując się uwolnić.

sobota, 30 lipca 2016

*20*



***
**
*

     Trzęsące się ze strachu i od płaczu ciało, wrzucił do bagażnika samochodu. Gdy go zamykał usłyszał krzyk Yoshiego, który biegł za nimi. Iwao wpadł w amok, przez co nie słyszał go wcześniej. Zatrzymał rękę na drzwiach, zwracając uwagę na chłopaka.
   Yoshi bez słowa wtulił się w ciało mężczyzny, szlochając głośno. Bał się, to jasne. Wiedział jednak, że już nic mu nie grozi ze strony płatnego zabójcy.

piątek, 22 lipca 2016

*19*

   


***
**
*

   Kochali się jakby miałby to być ich ostatni raz. Iwao ustami i dłońmi zbadał każdy skrawek ciała młodszego. Nie pominął penisa chłopaka, leżącego dumnie na podbrzuszu. Pieścił go tak długo, aż poczuł ciepłe nasienia w ustach. Później zanurzył się w jego ciasnej dziurce, i kochali do utraty sił. A młodszy brał wszystko, co mężczyzna mu dawał. Płakał, gdy zabójca z mocnych i ostrych pchnięć, przechodził na delikatnie i wolne tępo. To było spełnienie jego najskrytszych marzeń. Te zbliżenie wymazało wszystkie poprzednie. Było… Idealne i doskonałe, tak jak mężczyzna, którego kocha.

sobota, 9 lipca 2016

*18*



***
**
*
Yoshi chodził do szkoły, dbał o młodsze rodzeństwo, sprzątał po rodzicach bałagan, jaki zostawili. W jego zachowaniu nic się nie zmieniło. Zmieniły się jego oczy, z których znikły iskry radości, a zastąpiła je pustka. Twarz wyglądała o klika lat starzej. Nie przypominała nastolatka, a człowiek zmęczonego życiem.
   Te zmiany zobaczyła nie tylko młodsza siostra, ale i Isamu. Chłopak widział snucie brata po domu jakby był duchem.

piątek, 1 lipca 2016

*17*




   Po upojnej nocy spędzonej z Jacksonem, jego odejście ze szkoły zepchał na dno umysłu. Nie chciał, na razie, o tym myśleć. Póki, co jest z nim i woli się nacieszyć jego obecnością niż udawać zranionego i go unikać. Miał jeszcze na głowie Jonatana. I to przez niego bał się iść do szkoły. Bał się, że rozpowiedział wszystkim, co czuje do nauczyciela, i wszyscy w ich małym miasteczku będą wiedzieć, że jest gejem.

piątek, 24 czerwca 2016

*16*




***
**
*

 - Skoro Woo…- Zamknął drzwi za nastolatkiem, który ważył się go zlekceważył w obecności innych uczniów. Koledzy i koleżanki z klasy zapłacą za jego głupotę – zrezygnował z udziału z dzisiejszej lekcji, wyciągnijcie kartki.- rozkazał, biorąc książkę z pierwszej lepszej ławki. Przekartkował ją, aby znaleźć ostatnie przerabiane tematy.
   Po klasie rozeszły się pomruki niezadowolenia w akompaniamencie wyrywanych kartek z zeszytów.