Po upojnej nocy spędzonej z Jacksonem, jego odejście ze szkoły zepchał
na dno umysłu. Nie chciał, na razie, o tym myśleć. Póki, co jest z nim i woli
się nacieszyć jego obecnością niż udawać zranionego i go unikać. Miał jeszcze
na głowie Jonatana. I to przez niego bał się iść do szkoły. Bał się, że
rozpowiedział wszystkim, co czuje do nauczyciela, i wszyscy w ich małym
miasteczku będą wiedzieć, że jest gejem.
piątek, 1 lipca 2016
piątek, 24 czerwca 2016
*16*
***
**
*
-
Skoro Woo…- Zamknął drzwi za nastolatkiem, który ważył się go zlekceważył w
obecności innych uczniów. Koledzy i koleżanki z klasy zapłacą za jego głupotę –
zrezygnował z udziału z dzisiejszej lekcji, wyciągnijcie kartki.- rozkazał,
biorąc książkę z pierwszej lepszej ławki. Przekartkował ją, aby znaleźć
ostatnie przerabiane tematy.
Po klasie rozeszły się pomruki niezadowolenia w akompaniamencie
wyrywanych kartek z zeszytów.
niedziela, 12 czerwca 2016
*15*
***
**
*
Yoshi
tak jak reszta kolegów i koleżanek z zespołu nie byli zaskoczeni, że nie
wygrali konkursu. Jako jedyny niezadowolony był Cooper. On liczył na pierwsze
miejsce, a nie na trzecie. Jak ma teraz stanąć oko w oko z nauczycielem
matematyki? Właśnie udowodnił, że nie potrafi doprowadzić chóru do wygranej.
Kolejny raz wraca z niczym. I kolejny raz da szkolnym osiłkom powody do
wyśmiewania chóru.
Tak bardzo chciał wygrać!
Tak bardzo chciał wszystkim utrzeć nosa, a
to jemu go utarli!
Zaczynał się obawiać, że w tym roku
ostatni raz był nauczycielem muzyki. Już od lat próbuje się wykazać i nic mu z
tego nie wychodzi. Może sam powinien złożyć wypowiedzenie?
piątek, 3 czerwca 2016
*14*
Hej Mordeczki!
Wrzucam dziś rozdział, bo jutro mogę nie mieć kiedy i jak.
Powiem szczerze, że nachodzą mnie myśli, aby zakończyć pisanie i prowadzenie blogów. Owszem, kiedyś pisałam, że nie zamierzam porzucić opowiadań, bo nie ma komentarzy. Jednakże... Ich brak wcale nie motywuje.
Rozdział niebetowany!
czwartek, 26 maja 2016
*13*
Hej Mordeczki!
Jak zauważyliście i usłyszeliście dodałam muzykę na bloga, która mi towarzyszy podczas pisania opowiadania. Jest tych piosenek o wiele więcej, ale wybrałam kilka bez których nie byłoby żadnego rozdziału.
Zapraszam do czytanka!
Rozdział niebetowany!
***
**
*
Jak zauważyliście i usłyszeliście dodałam muzykę na bloga, która mi towarzyszy podczas pisania opowiadania. Jest tych piosenek o wiele więcej, ale wybrałam kilka bez których nie byłoby żadnego rozdziału.
Zapraszam do czytanka!
Rozdział niebetowany!
***
**
*
Pierwszy
dzień konkursu miał wyłonić dziesięć zespołów spośród dwudziestu. Chóry szkolne
zjechały z całego stanu. Jedne składały się tylko z chłopaków lub dziewczyn, a
inne tak jak chór pana Coopera był mieszany. Mieli zaplanowane występy na trzy
dni. Wierzył w nich całym sercem, i przygotował ich do wielkiego finału. Dzięki
anonimowemu sponsorowi, który wypłacił pieniądze na szkolny chór, nie musieli
sami ich zdobyć. To dało im więcej czasu na przygotowania nie tylko do
występów, ale i wybrania strojów.
sobota, 21 maja 2016
*12*
***
**
*
Trzy tygodnie później wjeżdżał na parking
szkolny, na którym stał autobus. Nim mieli udać się w podróż. Obok niego
czekali uczniowie wraz z nauczycielem muzyki i tańca. Płeć męska rozciągała
kości, szykując ciało do długiej podróży. A płeć piękna, jak na damy przystało,
zakrywały usta podczas ziewania. Zaparkował samochód na swoim miejscu i
wysiadł. Ledwo powstrzymał się przed rzuceniem okiem na ich pełne szoku miny.
Gdy podszedł do bagażnika, by wyciągnąć
torbę z ubraniami oraz z laptopem, podbiegł do niego Yoshi.
piątek, 13 maja 2016
*11*
***
**
*
Iwao wszedł do klasy za ostatnim uczniem,
zamykając za sobą drzwi. Odłożył dziennik na biurko i ściągnął czarny płaszcz.
Tak wyszkolił licealistów, że ci siedzieli cicho, bojąc się szeptać do siebie.
On sam poruszał się bezszelestnie, niczym duch. Gdyby uczniowie nie widzieli
jego, odzianego w białą koszulę schowaną w czarne spodnie na kant, ciało, nie
uwierzyliby nikomu, że człowiek jest w stanie wykonać jakikolwiek ruch, nie
wydając przy tym żadnego dźwięku. Kiedy odsunął krzesło, i usiadł na nie, ciszy
nie przerwał najmniejszy odgłos.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



